Polski żużel pod znakiem husarii
W dn. 15 kwietnia 2009, w jednym z warszawskich hoteli miała miejsce konferencja prasowa związana z podpisaniem umowy miedzy PZM, a pierwszym sponsorem polskiej reprezentacji na żużlu- firmą NICE.
Na konferencję przybyli przedstawiciele PZM, firmy NICE, a co najistotniejsze sam Tomasz Gollob, wraz z trenerem oraz najmłodszym reprezentantem Polski.
A skąd tam husaria???
W ramach budowania nowego wizerunku reprezentacji Polski na żużlu,
nasza reprezentacja nawiązywać ma właśnie do tej słynnej formacji wojskowej…
Pomysł ciekawy, ale mam obawy czy gdy zawodnicy ze Skandynawii zorientują się z kim mają się mierzyć,
nie zrezygnują po prostu ze startu i przyjazdu… albo znowu poproszą o wyższy “żołd”, jak pod Kircholmem…
Słyszałem już głosy, że husaria jest zbyt “oklepana” i “zużyta”…
Nie zgodzę się i poprę logikę żużlowych husarzy… Polska wielu, jak z mało czym kojarzy się z husarią.
Jeśli nasi żużlowcy jeżdżą na najwyższym światowym poziomie, to niech z tego wizerunku korzystają,
a i pamięć o husarii na tym zyska…
…żeby tak przed naszymi piłkarzami jeszcze przeciwnik tak drżał, jak przed husarią, to i ich można by w ten sposób określać.
Swoją drogą zastanawiające, że dotąd nikt nie widział sensu wspierania dyscypliny niezwykle popularnej, w pewnych częściach Polski wręcz “narodowej”, a na dodatek takiej, w której Polska się liczy. Natomiast największe firmy nie wiedzieć czemu wspierają dyscyplinę, której reprezentanci przynoszą więcej wstydu niż uniesień i dumy… ;(
Sponsor reprezentacji planuje cały szereg działań, mających na celu budowę wizerunku polskiego żużla w oparciu o husarię. Będziemy o tych działaniach informować, jak i nie wątpię, niekiedy uczestniczyć,
jak to się stało, choć w ograniczonym stopniu i tym razem…
B.S.
Zobacz też relację filmową z TVP INFO
fot. Andrzej “Biały Sweter”
komentarz od husarza:
“BARTEK!!!!!!
Chyba mnie poskręca.
TY masz zdjęcie z Wielkim Tomkiem Gollobem!!!
…Coś mi tam chodziło po głowie jak dziś czytałem sportowe fakty, ale teraz wiem na 100%, że nie zasypujesz gruszek w popiele. Nie mogło sie naprawdę nic lepszego przytrafić, co byłoby korzystniejsze dla obu formacji. Mam na myśli wzajemną popularyzację.
Eh pomysleć, że jeszcze 2 lata temu miałem Tomka na miejscu w Unii Tarnów, a kilka razy wlokłem sie stąd 750 km żeby zobaczyć jego wspaniałe szarże”.
Krzysztof




















