Wydarzenie w Krakowie- „Odnawiamy Przymierza” - PRZYMIERZE POLSKO - AUSTRIACKIE 1683

W dn. 1 kwietnia 2009, w krakowskiej szkole nr 113 odbyła się impreza pod hasłem:
„Odnawiamy Przymierza” - PRZYMIERZE POLSKO - AUSTRIACKIE 1683.
W imprezie udział zwięli przedstawiciele naszej chorągwi husarskiej im. hetmana Stanisława Żółkiewskiego, na koniach i w rzędach użyczonych przez klub jeździecki “KLAN”, stowarzyszenie “Stanica” oraz Kuba Pokojski z Signum Polonicum, z ojcem, którzy to dołączyli w ostatniej chwili, ale dzięki temu dodatkowo uświetnili uroczystość pokazem walki szablą.
Po imprezie my- chorągiew Żółkiewskiego i Signum Polonimum udaliśmy się na obchód Krakowa- Rynek i Wawel, stając się żywą atrakcją turystyczną, obfotografowywaną zewsząd. Zapewne zdziwienie niektórych zagranicznych turystów budził fakt, że mieliśmy przy sobie białą broń, której noszenie czy posiadanie w wielu krajach jest zabronione…
Dla pocztowego Marka była to pierwsza tego typu impreza, w charakterze husarza- konno.
Uroczystość choć niezbyt nagłośniona i duża, warta pochwały i uznania, również za to, że dyrekcji szkoły po prostu “się chciało” coś takiego zorganizować. Ilu innym by się nie chciało…?

Warto tu też wyjaśnić, że będąc zwolennikami skrzydeł przy tylnych łękach, tu użyliśmy skrzydła przy napleczniku
(w stylu XVIII w.) z braku własnych kulbak podczas tej imprezy.

Co bardziej spostrzegawczy zauważyli, że jako leworęczny na niektórych zdjęciach trzymam szablę w prawej ręce…
Powód jest prosty, ale na tyle współczesny, że nie będę o nim wspominał, licząc ponownie na spostrzegawczość.

Na zakończenie dodam, że może nie tak wygodnie, jak z umbo, ale daje się z naplecznikiem, nawet usztywnionym przez zamontowane skrzydło galopować, na co mamy aż troje świadków ;)
Oczywiście znacznie lepiej i naturalniej obejść się bez tego i zamocować proste skrzydło przy tylnym łęku.
B.S.

Zostaw komentarz

 (wymagane)
 (wymagane)