Działania husarii w trakcie wojny polsko-moskiewskiej w latach 1654-1667. Wybrane aspekty.
Praca proseminaryjna Kuby Pokojskiego z Signum Polonicum
Działania husarii w trakcie wojny polsko-moskiewskiej w latach 1654-1667. Wybrane aspekty.
Wojna polsko-moskiewskiej tocząca się w latach 1654-1667 była jednym z 3 wielkich konfliktów, jakie trapiły Rzeczpospolitą w połowie XVII wieku. Konflikt ten był niezwykle ważny dla dziejów naszego państwa, niemniej ramy pracy nakazują skupienie się na wybranych elementach tej wojny, tzn. na działaniach husarii podczas tego konfliktu. W mojej pracy oparłem się na podstawowej literaturze nurtu militarnego dotyczącego omawianego okresu. Prace K. Kossarzeckiego , M. Gawędy , Ł. Ossolińskiego , K. Bobiatyńskiego , R. Romańskego mają tutaj zasadnicze znaczenie. Na szczególną uwagę zasługuje jeszcze nie opublikowana praca R. Sikory . Wykorzystałem również „Pamiętniki” Jana Chryzostoma Paska oraz list Vorrbek-Lettowa , będący w zasadzie jedynym źródłem do rekonstrukcji wydarzeń pod Mohylewem 16 II 1655.
Na początku trzeba zauważyć, że w trakcie wojny polsko-rosyjskiej udział procentowy husarii w armii polsko-litewskiej nie był znaczny. Jednakże mimo niedostatków ilościowych husaria wielokrotnie wykonywała zadania o fundamentalnym znaczeniu dla przebiegu wielu starć, pokonując zarówno piechotę pikiniersko-muszkieterską jak i rajtarów moskiewskich.
W mojej pracy przedstawię szarżę pod Mohylewem (w ramach szturmu generalnego przeprowadzonego przez wojska litewskie) oraz szarże husarii w ramach bitew pod Połonką, Basią, Lubarem, Słobodyszczami i Cudnowem.
Mohylew 16 II 1655
Interesująca mnie szarża husarii miała miejsce podczas szturmu generalnego wojsk litewskich na miasto i zamek w Mohylewie . Starcie polskiej kawalerii z piechotą moskiewską typu zachodnioeuropejskiego znamy w zasadzie tylko z jednego źródła . Silny oddział moskiewski wyszedł na przedpole Mohylewa, gotowy stoczyć bitwę z siłami litewskimi. Husaria uderzyła i przełamała piechotę rosyjską, po czym na karkach uciekających wjechała do miasta. ” (…)Rozkazał jwp. Hetman nasz polny [Wincenty Korwin Gosiewski] nam usarzom do nich skoczyć, jakoż skoczyliśmy jak w ogień resolute [odważnie]. Dano ogień dobrze po kilkakroć i jako w ścianę do nas palono, ażeśmy za łaską Bożą żadnego szwanku nie odnieśli. Moskwa poczęła zaraz nazad ustępować do miasta, zaczym my kopie postradawszy, pałaszami za uchodzącą Moskwą i Kozakami uganiali i w drugą część miasta dolnego wpadli(…)” . Z powyższego cytatu wynika niezbicie, że husaria, mimo silnego ognia moskiewskiej piechoty, uderzając swymi kopiami przełamała wroga i wjechała do miasta. Choć sam szturm generalny nie powiódł się, owe zdarzenie, w którym brała udział elita polskiej kawalerii, wykazała, że kopijnicy są jazdą predystynowaną do zwalczania mieszanej, pikiniersko-muszkieterskiej piechoty.
Połonka 28 VI 1660
W czasie bitwy pod Połonką mającej miejsce 28 VI 1660 starły się wojska polsko-litewskie liczące ok. 11 000 z podobnie liczną armią moskiewską . Choć bitwa obfitowała w rozmaite wydarzenia, skupię się na walkach o przeprawę, oznaczanej w literaturze przeprawą I . Doszło tam do uderzenia ok. 350 husarzy polskich pozbawionych kopii na ok. 1330 piechurów moskiewskich, którzy przebyli groblę i uszykowali się do bitwy. Natarcie husarii było bardzo szybkie, Rosjanie zdążyli oddać tylko 1 salwę, ale nie zdołali już zasłonić muszkieterów pikinierami . Rozpoczęła się masakra, ponieważ skrzydlaci jeźdźcy zepchnęli piechotę w błota, gdzie została w znacznym stopniu wycięta. „Atak husarii doprowadził do całkowitego rozbicia obu pułków piechoty(…)” – to sformułowanie M. Gawędy najlepiej podsumowuje to starcie. Odnośnie tego starcia można zastanowić się czemu żołnierze moskiewscy (pikinierzy) nie zdążyli zasłonić muszkieterów przed husarią. Odpowiedź na to jest prosta – manewry piechoty rosyjskiej oparte były na instrukcjach zachodnioeuropejskich – tam, kawaleria atakowała kłusem, więc czas na zasłonięcie muszkieterów był wystarczająco długi. Polska kawaleria, atakująca zawsze cwałem, osiągając 40km/h była zbyt szybka, by podobne manewry były wobec niej skuteczne.
Basia 8 X 1660
W bitwie spotkały się oddziały polsko-litewskie liczące ok. 15 000 z 20 000 armią moskiewską . Choć taktycznie nierozstrzygnięta, strategicznie przyniosła zwycięstwo Rzeczpospolitej. Skupię się teraz na wydarzeniach mających miejsce na skrzydle polskim (ponieważ wojska Rzeczpospolitej walczyły narodowościami – prawe skrzydło Korona, lewe Litwa). Doszło tam do szarży chorągwi husarskiej liczącej ok. 60 rycerzy na moskiewską piechotę. Jednakże interesujące jest tutaj również to, że polski wódz, Stefan Czarniecki wymieszał husarię z pancernymi, ponieważ chciał jak najefektywniej wykorzystać skrzydlatą jazdę: ”(…) Tak tedy czynili jeden szwadron husarskiej chorągwie Czarnieckiego i pancerna chorągiew za nim, nie pamiętam czyja; bo co słabsze chorągwie [pancerne], to za szwadrony husarskie ordynowano. Trafił na jakąś też słabą ścianę, co się bali o brzuchy; rozstępowali się im, że przeszedł przez wszystkie szyki nieprzyjaciela tak, jako świdrem wierciał, prawie nic nie skruszywszy kopij, i trafił directe [wprost] na to miejsce, co było jako brama między owymi hulajgorodami, którym miejscem szyki [rosyjskie] wyprowadzono w pole(…)” .
Co wynika z tego fragmentu? To, że moskiewska piechota, w obawie przed czołowym uderzeniem husarii ustąpiła pola, przepuszczając naszą jazdę. Pokazuje to jak wrogowie bali się uderzenia naszej kawalerii. Manewr ten zalecany był przez wodzów ówczesnych armii europejskich . Ostatecznie, na „polskim” skrzydle rozbito wojska moskiewskie i spędzono je do obozu.
Lubar-Cudnów 26 IX 1660
Po klęsce w bitwie pod Lubarem , wojska moskiewskie wycofywały w taborze w kierunku Cudnowa. Oddziały Szeremietiewa starały się odpierać ciągłe ataki wojsk polskich i sojuszniczych Tatarskich . 26 IX 1660 doszło do starcia 2 chorągwi husarii z ariergardą moskiewsko-kozacką . Husaria, licząca ok. 250 żołnierzy natarła na liczący ok. 1000 jeźdźców pułk moskiewskich kirasjerów chroniących liczący ok. 2500 ludzi pułk kozacki.
Mimo kilkukrotnej salwy Rosjan, Polacy dojechali do szyków wroga i uderzyli w nie kopiami. Kirasjerzy nie dotrzymali pola i zaczęli uciekać, tratując piechotę kozacką. Na karkach uciekinierów polska jazda kontynuowała natarcie, rozbijając Kozaków . To starcie jest kolejnym przykładem, że w bezpośrednim starciu husaria nie miała sobie równych. Nawet, jeśli przeciwnik miał 14-krotną przewagę liczebną.
Słobodyszcze 7 X 1660
Bitwę z Kozakami pod Słobodyszczami ostatnio w nowym świetle przedstawił Ł. Ossoliński w swej miejscami kontrowersyjnej pracy . Jest ona czasami zbyt ostrą polemiką z pracą R. Romańskiego . Niemniej w literaturze przedmiotu nie ma większych kontrowersji w aspekcie wydarzeń dziejących się na prawym skrzydle wojsk polskich, tj. szarży i wdarcia się husarii Sokolnickiego do taboru i późniejszej klęski tego oddziału. Natarcie prawego skrzydła (składającego się z pancernych i husarii – łącznie nie więcej jak 720 ludzi) w skrajnie niekorzystnym terenie przyniosło powodzenie . Odepchnięto Kozaków, rozerwano tabor i rozpoczęto walkę w jego wnętrzu. Niestety, na tryumfujących Polaków (ponieważ na całej szerokości natarcia osiągnięto sukces i wdarto się do taboru) spadł kontratak całej piechoty Kozackiej . Polacy zostali wypchnięci z taboru. Najmniej szczęścia miała husaria Sokolnickiego – nie mając miejsca na manewry została zepchnięta w błota i poniosła ciężkie straty tracąc ¼ stanu .
Cudnów 14 X 1660
Ostatnim starciem, jakim się zajmę jest walka husarii 14 X 1660 a mianowicie 3-krotna szarża na tabor rosyjski i walki wewnątrz taboru. Licząca nie więcej niż 171 osób chorągiew 3-krotnie uderzała na oddziały moskiewsko-kozackie, które wyszły przed tabor. W 3 szarży przeciwnika rozbito, kawalerzyści polscy dojechali do taboru, rozerwali go i zaczęli walkę w jego wnętrzu. Jednakże tutaj, podobnie jak pod Słobodyszczami husaria została wyparta po uporczywej obronie i kontrataku wroga. Na szczęście nie poniosła wysokich strat
Udział husarii w wojnie polsko-moskiewskiej 1654-1667 był niewątpliwie znaczący, Zwycięskie szarże, których Moskwa nie mogła zatrzymać świadczą o sile tej formacji. Najważniejsze i najtrudniejsze zadania, jakie „zlecano” husarii świadczą o tym, jak wysoko ceniono tę formację. Choć należy zauważyć, że w sytuacjach skrajnie dla kawalerii niekorzystnych, takich jak walki w taborze czy w terenie podmokłym, i ona nie odnosiła sukcesu. Jednakże wielokrotnie niewielkie oddziały skrzydlatej jazdy wykonywały zadania o decydującym znaczeniu na polu bitwy, siejąc śmierć w szeregach wroga. Mimo skromnej liczby husaria odegrała znaczącą rolę w zwycięstwach Rzeczpospolitej. Kończąc moją pracę o działaniach husarii zacytuję Churchilla, którego słowa, choć wypowiedziane wiele setek lat później doskonale oddają rolę husarii w tej wojnie: „Jeszcze nigdy tak wielu nie zawdzięczało tak wiele tak niewielu”.
Źródła:
1.Pasek Jan Chryzostom, Pamiętnik,. opr. Roman Pollak. Warszawa 1987.
2.Vorbek-Lettow Maciej, Skarbnica pamięc. Pamiętnik lekarza króla Władysława IV, opr. Ewa Galos, Franciszek Mincer. Wrocław-Warszawa-Kraków 1968.
Opracowania:
1.Bobiatyński Konrad, Od Smoleńska do Wilna. Wojna Rzeczpospolitej z Moskwą 1654-1655, Zabrze 2004.
2.Gawęda Marcin, Połonka-Basia 1660, Warszawa 2005.
3.Kossarzecki Krzysztof, Kampania roku 1660 na Litwie, Zabrze2005.
4.Ossoliński Łukasz, Cudnów-Słobodyszcze 1660, Zabrze 2006.
5.Romański Romuald, Cudnów 1660, Warszawa 2008.
6.Sikora Radosław, Na skrzydłach husarii, wersja elektroniczna z 7 X 2008 dostępna na stronie http://www.radoslawsikora.republika.pl/index.html.





