Kopia_husarska na zamku w Olesku

Podczas mojej ostatniej wizyty na polskich kresach odwiedziłem po raz kolejny zamek w Olesku, gdzie w 1629 urodził się Jan Sobieski. Jednakże ten krótki artykuł nie będzie o zamku, a o jednym z eksponatów – oryginalnej kopii husarskiej wystawionej przed obrazem Marcina Altomontego „Bitwa pod Wiedniem”.

Korzystając z braku zainteresowania pań pilnujących sali postanowiliśmy z moim tatą skorzystać z okazji i w miarę możliwości dokonać dokładnego zmierzenia tego niewątpliwie cennego eksponatu. Należy przyznać, że po pewnym czasie obsługa zamku życzliwie użyczyła kilku przyrządów mierniczych, tak że można było w miarę dokładnie zbadać kopię.
Kopia husarska przechowywana w Olesku jest pozbawiona grotu, co jest o tyle korzystne, że możliwa była obserwacja samej końcówki.
Niestety, nikt z personelu muzeum zamkowego nie był w stanie powiedzieć, czy kopia ta jest XVII wieczna czy XVIII wieczna.
Nie wiadomo również czy jest ona bojowa czy paradna. Nie jest natomiast ona złamana, chociaż jest uszkodzona i posiada niewielki otwór oraz długie pęknięcie wzdłuż drzewca (ok. 80 cm).
Co rzuca się w oczy to bogata polichromia. Karmazynowy kolor oraz rozmaite wzory (m.in. roślinne) zdobią całą kopię (kulę również)
Uchwyt kopii jest ośmioboczny. Od kuli ku szczytowi kopia zwęża się, podobnie od uchwytu ku ogonowi. Kopia od kuli ku szczytowi jest drążona, natomiast od kuli ku ogonowi pełna.

Teraz przedstawię wymiary „drzewka”:

Długość całkowita: 489cm.
Długość od końca ogona kopii do kuli: 118cm.
Długość uchwytu: 11,5cm.
Długość od kuli (bez kuli) do końca kopii: 360cm.
Średnica wzdłuż kuli: 11cm.
Obwód kuli: 36cm.
Średnica kopii przy kuli: 4,5cm
Średnica na końcu kopii (przy grocie): 2,5cm (ostatnie 2 cm kopii mają średnicę 2 cm i wydają się być pełne, ponieważ zakończenie kopii jest zamknięte)
Średnica kopii przy uchwycie ku ogonowi: 4,5cm.
Końcówka ogona kopii: 2cm.
Grubość ścianek kopii: 2mm

Na zakończenie wyrażę obawę, że oleska kopia może nie przetrwać w aktualnym stanie długiego okresu czasu, z uwagi na karygodne zabezpieczenia. Podczas pomiarów, w mojej obecności, dziecko, które wraz z rodzicami odwiedziło muzeum uwiesiło się na kopii (eksponowanej na leżąco bez zabezpieczeń na wysokości ok.40 cm od podłogi) jak na poręczy.
Gdy to zobaczyłem myślałem, że dostanę apopleksji.
No ale co się dziwić, że nie dbają – w końcu to nie ich…

Kuba Pokojski z Signum Polonicum

Zostaw komentarz

 (wymagane)
 (wymagane)